Bezpieczne wakacje zaczynają się w głowie
W tamtym tygodniu w naszej szkole trwał Tydzień Bezpieczeństwa. Żeby ta ważna teoria nie poszła w zapomnienie, dzisiejszą godzinę wychowawczą poświęciliśmy na szybkie podsumowanie.
Oto najważniejsze wnioski z naszej dzisiejszej klasowej burzy mózgów:
Kask to nie obciach: Niezależnie od tego, czy śmigasz na rowerze, hulajnodze elektrycznej, rolkach czy deskorolce – kask to podstawa. Na drodze nie masz poduszek powietrznych, a porządny kask na głowie chroni to, co najważniejsze.
AI to nie spowiednik: Korzystasz ze sztucznej inteligencji? Super, ale nie wklejaj do chatbotów swoich prywatnych sekretów ani danych. Dbaj o cyberbezpieczeństwo i ustaw silne hasła!
Cyfrowy ślad zostaje: Śmieszny TikTok nagrany z ukrycia znajomemu z ławki? Słaba akcja. Szanuj prywatność innych i pamiętaj, że w sieci nic nie ginie.
W tej klasie nikt nie jest sam: Zdrowie psychiczne to nie tabu. Reagujemy, gdy ktoś ma gorszy czas. Wychowawca przypomniał nam też ważny numer: 116 111 (telefon zaufania).
Wakacje bez głupoty: Nad wodą zero skoków na główkę i kąpiel tylko tam, gdzie jest ratownik. W góry nie wychodzimy bez naładowanego telefonu i aplikacji Ratunek.
Droga to nie gra wideo: Tutaj nie ma przycisku „restart”. Odblaski po zmroku i zasada ograniczonego zaufania do kierowców ratują życie.

Komentarze
Prześlij komentarz